Pielgrzymka rowerowa

 

W dniach 2-5 lipca 2018 r. odbyła się pierwsza parafialna pielgrzymka „Bydgoski Józef rowerem na Jasną Górę”. Grupa trzydziestu pielgrzymów, przebyła trasę około 360 kilometrów, aby spojrzeć w oczy Matki Jasnogórskiej i ofiarować Jej swoje intencje. Podczas drogi pielgrzymi  brali udział w codziennej Eucharystii, Liturgii Godzin oraz konferencjach. Dzięki nim starali się spojrzeć na nowo na własną wiarę, dotknąć Bożej Miłości oraz odnaleźć swoje miejsce we wspólnocie Kościoła. Upał, zmęczenie czy ból oddawali jako ofiarę w intencjach własnych, a także uświęcenia i odnowy duchowej parafii. Podczas Apelu Jasnogórskiego oraz Mszy świętej w Kaplicy Cudownego Obrazu wspólnota pielgrzymów zaprosiła Maryję do parafii w ramach Peregrynacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, która odbędzie się 14-15 września 2018 roku.

Świadectwa Pielgrzymów

„moc w słabości się doskonali”

Po wielu wątpliwościach, treningach rowerowych, które nie wypadały najlepiej, stanęłam przed ołtarzem i powiedziałam:„ja nawaliłam, ale Ty Matko możesz dać mi siłę, Ty św. Józefie pomożesz”……. i ruszyłam J

Każdego dnia byłam jak uskrzydlona, że wciąż daję radę, że coraz bliżej, że trudy naprawdę wzmacniają …

Wzrastałam w siłę podczas naszych wspólnych modlitw i śpiewów. Czerpałam energię z uśmiechów otaczających mnie ludzi, z rodzącej się wzajemnie sympatii podczas śniadaniowych lub kolacyjnych spotkań. Ładowałam akumulatory podczas naszych rozmów na postojach, czy podczas jazdy ścieżkami rowerowymi, na których można było się odprężyć i jechać spokojniej…

Ruszaliśmy gromadą obcych dla siebie w większości ludzi, wracaliśmy jak grupa dobrych znajomych, którzy coś ważnego razem przeżyli. Łączył nas trud pielgrzymkowy, wzajemna troska o siebie, wzajemna pomoc w naszych bolączkach i wspólny cel, który osiągnęliśmy…

Przyklęknęliśmy przed obrazem Czarnej Madonny i oddaliśmy jej wszystko co przez tyle kilometrów wieźliśmy.

To były bardzo ważne dni w moim życiu, które z radością powtórzę.

Renata

          Kiedy za przyczyną koleżanki zobaczyłam plakat dotyczący pielgrzymki, nie miałam wątpliwości, ze wezmę w niej udział. Miałam bowiem ważną intencję i pomyślałam sobie, że tylko Maryja może wstawić się u Swego Syna o zdrowie mojej Mamy. Wierzyłam w to orędownictwo. W każdej  przyjętej Komunii św. uwielbiałam Jej Syna w chorobie  mojej Mamy, doświadczając wzruszenia i daru łez.  Czas naszej rowerowej pielgrzymki był również czasem, który bardzo mocno kształtował moje wnętrze. Poprzez  wspólną modlitwę brewiarzową, codzienną Eucharystię, Apel Jasnogórski, modlitwę Różańcową, Pan Bóg coraz bardziej wdzierał się do mojego zamkniętego serca, czyniąc je radośniejszym i  z dnia na dzień coraz bardziej otwartym. Pojechałam  na pielgrzymkę z jedną, konkretną intencja, a wróciłam  z pełnym naręczem Bożych Darów. Poznałam wartościowych, oddanych Bogu i Maryi ludzi.Codziennie doświadczałam Miłości Bożej w posłudze Organizatorów, Kapłana, Osób zaangażowanych w przygotowanie posiłków, a także w luźnych rozmowach podczas jazdy czy postojów. Za każdą rozmowę, dobre słowo,  wsparcie na trasie, miły gest, cudowny uśmiech pragnę  każdemu  serdecznie podziękować. Matka Najświętsza postarała się o to, abyśmy wszyscy w komplecie, bezpiecznie dotarli do Jej Tronu. Jej szczególnie pragnę podziękować za to “wyjątkowe Zdrowaś Mario…”, tam, … na Jasnej Górze ,  za wyjątkową i bliską mojemu  sercu osobę. To ” wyjątkowe Zdrowaś Mario  … “, przyniosło mojej Mamie zdrowienie. Ogromną radością  tuż po powrocie z pielgrzymki, była dla mnie wiadomość, że złośliwy guz piersi pomniejszył się sześciokrotnie. Chwała za to Panu Jezusowi i Matce Przenajświętszej! 

 Dziękuję za cudowne przeżycia, za świetną organizację. Ta pielgrzymka była doskonała pod każdym względem. Bardzo chciałabym pojechać również w przyszłym roku.

Ania

 

II Pielgrzymka

Bydgoski Józef Rowerem Na Jasną Górę

1 – 6 lipca 2019