Peregrynacja

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

 

NAWIEDZENIE OBRAZU PANI JASNOGÓRSKIEJ W PARAFII
ŚW. JÓZEFA 14 -15 IX 2018 R.

W kościele często przeżywamy różnego rodzaju uroczystości i święta, w których uczestniczę. Jednak peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej była dla mnie bez wątpienia wydarzeniem szczególnym. Tyle razy stawałam w Jasnogórskim klasztorze, gdzie zawsze odczuwałam tę ogromną, matczyną miłość Maryi – a teraz to Ona ma przyjechać do mojego domu!

Stojąc na ulicy Bełzy i czekając na samochód-kaplicę modliłam się różańcem i zastanawiałam się, czy te chwile spędzone przed Maryją, w gronie bliskich mi ludzi zmienią coś w moim życiu. W końcu te miesiące przygotowań, modlitw i misji zostały zwieńczone – obraz Maryi został w uroczystej procesji wniesiony do naszego kościoła. Ksiądz Proboszcz Bogusław Konieczka i  Dyrektor Caritas Diecezji Bydgoskiej Ksiądz Wojciech  Przybyła oraz delegacje dzieci, młodzieży i rodzin przywitały Maryję w naszych progach i złożyły u Jej stóp kwiaty. Tłumy ludzi w kościele, ks. Bp Jan Tyrawa,  dziesiątki księży, siostry zakonne i prawdziwa atmosfera modlitwy i radości jasno wskazywała, że trwająca Eucharystia jest wyjątkową.

Po Mszy św. tak wielu wiernych chciało podejść jak najbliżej Obrazu, jak najbliżej Matki. Było to piękne – dzieci lgnące do swojej Matki i dzielące się z Nią swoimi radościami, smutkami i troskami.

Ze względu na to, że w pewnym wymiarze byłam zaangażowana w posługę podczas uroczystości peregrynacji, stres z tym związany sprawiał, że nie potrafiłam naprawdę otworzyć się przed Maryją. Przyszedł jednak czas Apelu Jasnogórskiego. Potężny śpiew ludu i dźwięk organów, które wypełniały kościół sprawiły, że coś we mnie pękło – przypomniały się wszystkie pielgrzymki do Częstochowy, przeżyte Apele Jasnogórskie w Kaplicy Cudownego Obrazu… Uzmysłowiłam sobie, że dzisiaj Ta, do której tyle razy jeździłam, przyjechała dziś do mnie – do rzeczywistości, w której żyję, domu, ludzi, których kocham. Czułam, jak bardzo zależy Jej na swoich dzieciach, skoro sama do nas przyjeżdża.

To poczucie i wielka radość towarzyszyły mi podczas późniejszych czuwań, modlitw, śpiewów. Kiedy następnego dnia wracałam do domu, mając świadomość, że ten piękny czas się zakończył, w pierwszym momencie odczułam ogromną tęsknotę, że Matka odjechała. Jednak to nie trwało długo – przecież Ona cały czas przy mnie jest, a swoją obecnością w formie Obrazu Jasnogórskiego zwróciła na to uwagę.

Mam teraz w pamięci moment, kiedy oczekiwałam we wspólnocie na przyjazd samochodu-kaplicy i chwilę, kiedy zastanawiałam się nad tym, czy to spotkanie coś zmieni.

I dziś mogę podziękować Maryi z całego serca za ten wyjątkowy czas i wszystkie łaski, które od Niej otrzymałam przez całe dotychczasowe życie! Matko Częstochowska – jestem przy Tobie, pamiętam i czuwam! Do zobaczenia na Jasnej Górze!